Blog Pati Sołtysik prosi o zaakceptowanie plików cookie związanych z działaniem strony internetowej. Więcej informacji o plikach cookie i przetwarzaniu danych osobowych można znaleźć w Polityce ochrony prywatności.późniejAKCEPTUJE

Ebook

Patrycja Sołtysik28 kwietnia, 2022share

0 odpowiedzi na “Ebook”

  1. Michał pisze:

    Zgadzam się z Tobą. Myślałem że Majorka jest słaba ale w Bułgarii jedyne co mi się podoba to wybrzeże na południu (sinemorec) po za tym to jest dno totalne, nie rozumiem po co tu ludzie przylatują. Ja jestem tu pierwszy I ostatni raz. Bułgarzy nas nie lubią I to można wyczuć jeżeli wychylisz się z hotelu (czego wiekszosc januszy nie robi), obsługa w jakimkolwiek lokalu, sklepie, aptece, budzie z goframi to żenada. Jestem w miejscowosci gdzie ludzie żyją z turystyki I 1/10 coś jest w stanie wydusić po angielsku, płatność kartą to dla nich wyższa technologia, brud, smród. Hotel 4* jedzenie po 3 dniach nie przechodzi przez gardło, wszyscy chleją od rana do rana. Infrastruktura to jakiś żart. Długo by pisać I wcale tanio nie jest dlatego ja tego nie kumam.

  2. Monika pisze:

    Bardzo się z tym utozsamiam. Czasami rozkładam ręce i mówię że przednią widzę tylko i wyłącznie ścianę. Ale brnę dalej na drodze pełnej zakrętów ;(

  3. Magda pisze:

    Tak bardzo rozumiem…zanim urodziła się córcia, były starania długie i zakończone 5 stratami…w ciąży ciągły strach,że coś będzie…wciąż pamiętam i myślę, ile lat miałyby moje dzieci…ten ból tkwi tak głęboko w sercu i zawsze będzie tam pustka…przytulam mocno i jestem myślami z Tobą

  4. Anita pisze:

    Patrycjo a jak możemy ci pomoc w tym wszystkim. Co możemy zrobić jako społeczność internetowa? Ty nam tyle dajesz a co oczekujesz w zamian? Przytulam i ściskam mocno!

  5. Anita pisze:

    Czuje ze muszę coś napisać! Jesteś inspiracja dla kobiet walczących o swoje dziecko. Dziękuje za tekst. Jesteś nam potrzebna.

  6. Kaśka Położna pisze:

    dziękuję za ten tekst
    przytulam mocno❤
    jesteś nie tylko Mamą Stasia-jesteś też Mamą Anielską 💙

  7. CookUp pisze:

    Super, że odnalazłaś pasję w gotowaniu i że sprawia Ci to tyle przyjemności – w tym także kombinowanie z bezmięsnymi przepisami! 
    Gratulacje z wydania e-booka – oby znalazł swoje miejsce w wielu domowych kuchniach 🙂

  8. Emilka pisze:

    Tak z ciekawości: co wami kierowało, że ochrzciliście Stasia? Podczas chrztu jednak zobowiązujesz się do wychowania dziecka w wierze katolickiej, co nie jest możliwe, jeśli nie jest się wierzącym.

  9. Beata pisze:

    Bardzo dziękuję za ten cudowny post.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Niezmiennie podziwiam.
    Za chęć walki mimo przeciwnością losu..

  10. Beata pisze:

    Beata

  11. Beata pisze:

    Podziwiam.
    Pozdrawiam.

  12. Karolina pisze:

    Dziękuję, że mówisz o Waszej walce, o trudnościach i o emocjach jakie się wiążą z problemem niepłodności-ja nie mam odwagi. W moim otoczeniu niby wszyscy empatyczni, ale cóż szkodzi na przeszkodzie zadać pytanie : kiedy drugie? Nie mam siły tłumaczyć, mówić, że to nietaktowne-po prostu milczę, lub zbywam pytanie.
    Uważam, że niepłodność jest niesprawiedliwa i zupełnie niepotrzebna- nie jestem w grupie osób, które uważają – „co Cię nie zabije,to Cię wzmocni” – wolałabym żyć w poczuciu, że mam jakikolwiek wpływ na swoje wybory,na ilość posiadanych dzieci… A przeżycia związanych z walką o dziecko wolałabym nie mieć.. odebrało mi to dużo radości, dużo spontaniczności. Teraz próbuję cieszyć się tym co mam, aczkolwiek zawsze jest już tą „rysa na szkle”..

  13. Sylwia pisze:

    Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Jesteś silna! Nie przestawaj wierzyć.

    • Patrycja Sołtysik pisze:

      Tak i nie …. Dlatego właśnie postanowiłam aby ta życiowa ścieżka nie determinowała całego życia. Choć nadal jeszcze marzę i wierzę, że uda się spełnić to marzenie

  14. Ania pisze:

    Bardzo ładny kolor paznokci

  15. Magda pisze:

    Też zrobiłam sobie takie postanowienie pod koniec tamtego roku – po wielu miesiącach starań, kolejnym nieudanym in vitro. Jednego synka z in vitro mam (tez Stasia;)) i myślałam, że przy drugim dziecku i pójściu dokładnie taką samą ścieżką szybko uda mi się zajść w kolejna ciąże.. Niestety okazuje sie, że to nie jest takie proste i nie zawsze sie udaje:/ Tez całe życie podporządkowaliśmy pod leczenie, więc doskonale Panią rozumiem.

    • Patrycja Sołtysik pisze:

      jak widać wiele nas łączy ! Ja też myślałam, że z drugą ciążą pójdzie gładko… Niestety nie na wszystko mamy wpływ, ale możemy wyjść z sytuacji zawieszenia i cudownie, że też masz takie postanowienie! trzymam mocno kciuki!

  16. Monika pisze:

    Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że również tkwię w takim zawieszeniu. Zabiegi depilacji laserowej nie, bo co jeśli się uda, organizacja wesela nie, bo co jeśli będę w ciaży. Treningi i wyjścia do znajomych również odkładam na po ciaży 🙈