Ebook
Wyświetlanie wszystkich wyników: 5Posortowane według najnowszych
-
Promocja!
Moja kuchnia
Pierwotna cena wynosiła: 59,90 zł.29,99 złAktualna cena wynosi: 29,99 zł. Dodaj do koszyka -
Promocja!
Moja jesienna kuchnia
Pierwotna cena wynosiła: 34,99 zł.17,49 złAktualna cena wynosi: 17,49 zł. Dodaj do koszyka -
Promocja!
Moja kuchnia + Moja jesienna kuchnia
Pierwotna cena wynosiła: 94,98 zł.47,49 złAktualna cena wynosi: 47,49 zł. Dodaj do koszyka -
Promocja!
Moja kuchnia + Moja jesienna kuchnia + Letnie Smaki
Pierwotna cena wynosiła: 99,99 zł.49,99 złAktualna cena wynosi: 49,99 zł. Dodaj do koszyka -
Promocja!
Moja kuchnia – Letnie Smaki
Pierwotna cena wynosiła: 34,90 zł.17,49 złAktualna cena wynosi: 17,49 zł. Dodaj do koszyka
28 kwietnia, 2022share






Zgadzam się z Tobą. Myślałem że Majorka jest słaba ale w Bułgarii jedyne co mi się podoba to wybrzeże na południu (sinemorec) po za tym to jest dno totalne, nie rozumiem po co tu ludzie przylatują. Ja jestem tu pierwszy I ostatni raz. Bułgarzy nas nie lubią I to można wyczuć jeżeli wychylisz się z hotelu (czego wiekszosc januszy nie robi), obsługa w jakimkolwiek lokalu, sklepie, aptece, budzie z goframi to żenada. Jestem w miejscowosci gdzie ludzie żyją z turystyki I 1/10 coś jest w stanie wydusić po angielsku, płatność kartą to dla nich wyższa technologia, brud, smród. Hotel 4* jedzenie po 3 dniach nie przechodzi przez gardło, wszyscy chleją od rana do rana. Infrastruktura to jakiś żart. Długo by pisać I wcale tanio nie jest dlatego ja tego nie kumam.
Bardzo się z tym utozsamiam. Czasami rozkładam ręce i mówię że przednią widzę tylko i wyłącznie ścianę. Ale brnę dalej na drodze pełnej zakrętów ;(
Tak bardzo rozumiem…zanim urodziła się córcia, były starania długie i zakończone 5 stratami…w ciąży ciągły strach,że coś będzie…wciąż pamiętam i myślę, ile lat miałyby moje dzieci…ten ból tkwi tak głęboko w sercu i zawsze będzie tam pustka…przytulam mocno i jestem myślami z Tobą
Patrycjo a jak możemy ci pomoc w tym wszystkim. Co możemy zrobić jako społeczność internetowa? Ty nam tyle dajesz a co oczekujesz w zamian? Przytulam i ściskam mocno!
nawet nie wiem co odpisać na taką reakcję… dziękuję ! jedyne czego oczekuje to zrozumienia <3
Czuje ze muszę coś napisać! Jesteś inspiracja dla kobiet walczących o swoje dziecko. Dziękuje za tekst. Jesteś nam potrzebna.
bardzo bardzo dziękuję! za każde słowo <3
dziękuję za ten tekst
przytulam mocno❤
jesteś nie tylko Mamą Stasia-jesteś też Mamą Anielską 💙
Super, że odnalazłaś pasję w gotowaniu i że sprawia Ci to tyle przyjemności – w tym także kombinowanie z bezmięsnymi przepisami!
Gratulacje z wydania e-booka – oby znalazł swoje miejsce w wielu domowych kuchniach 🙂
Super!
Tak z ciekawości: co wami kierowało, że ochrzciliście Stasia? Podczas chrztu jednak zobowiązujesz się do wychowania dziecka w wierze katolickiej, co nie jest możliwe, jeśli nie jest się wierzącym.
Bardzo dziękuję za ten cudowny post.
Serdecznie pozdrawiam.
Niezmiennie podziwiam.
Za chęć walki mimo przeciwnością losu..
Beata
Podziwiam.
Pozdrawiam.
Dziękuję, że mówisz o Waszej walce, o trudnościach i o emocjach jakie się wiążą z problemem niepłodności-ja nie mam odwagi. W moim otoczeniu niby wszyscy empatyczni, ale cóż szkodzi na przeszkodzie zadać pytanie : kiedy drugie? Nie mam siły tłumaczyć, mówić, że to nietaktowne-po prostu milczę, lub zbywam pytanie.
Uważam, że niepłodność jest niesprawiedliwa i zupełnie niepotrzebna- nie jestem w grupie osób, które uważają – „co Cię nie zabije,to Cię wzmocni” – wolałabym żyć w poczuciu, że mam jakikolwiek wpływ na swoje wybory,na ilość posiadanych dzieci… A przeżycia związanych z walką o dziecko wolałabym nie mieć.. odebrało mi to dużo radości, dużo spontaniczności. Teraz próbuję cieszyć się tym co mam, aczkolwiek zawsze jest już tą „rysa na szkle”..
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Jesteś silna! Nie przestawaj wierzyć.
Tak i nie …. Dlatego właśnie postanowiłam aby ta życiowa ścieżka nie determinowała całego życia. Choć nadal jeszcze marzę i wierzę, że uda się spełnić to marzenie
Bardzo ładny kolor paznokci
Też zrobiłam sobie takie postanowienie pod koniec tamtego roku – po wielu miesiącach starań, kolejnym nieudanym in vitro. Jednego synka z in vitro mam (tez Stasia;)) i myślałam, że przy drugim dziecku i pójściu dokładnie taką samą ścieżką szybko uda mi się zajść w kolejna ciąże.. Niestety okazuje sie, że to nie jest takie proste i nie zawsze sie udaje:/ Tez całe życie podporządkowaliśmy pod leczenie, więc doskonale Panią rozumiem.
jak widać wiele nas łączy ! Ja też myślałam, że z drugą ciążą pójdzie gładko… Niestety nie na wszystko mamy wpływ, ale możemy wyjść z sytuacji zawieszenia i cudownie, że też masz takie postanowienie! trzymam mocno kciuki!
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że również tkwię w takim zawieszeniu. Zabiegi depilacji laserowej nie, bo co jeśli się uda, organizacja wesela nie, bo co jeśli będę w ciaży. Treningi i wyjścia do znajomych również odkładam na po ciaży 🙈
czasem w czyjejś historii możemy przejrzeć się jak w lustrze… 😉