Blog Pati Sołtysik prosi o zaakceptowanie plików cookie związanych z działaniem strony internetowej. Więcej informacji o plikach cookie i przetwarzaniu danych osobowych można znaleźć w Polityce ochrony prywatności.późniejAKCEPTUJE

lekcja tolerancji

Od wielu tygodni, co jest zrozumiałe żyjemy pandemią i przeżywamy to jak koronawirus odebrał nam świat, który znaliśmy. Obawiam się jednak, że to nie wirus jest dla nas największym zagrożeniem, ale my sami… Smutna prawda, ale niestety tak właśnie jest. Rasizm i brak tolerancji to nie są nowe zjawiska, ale jakoś na przestrzeni wieków niestety nie mogą „wyjść z mody”( choć ostatnio z wiadomych przyczyn mówi się o nich głośno i jest szansa, że coś się zmieni) …

Dla mnie to jest niepojęte aby kategoryzować ludzi ( na lepszych i gorszych) ze względu na ich kolor skóry, czy odmienną orientację seksualną… czemu wzajemnie sobie to robimy ? Około rok temu będąc w Warszawie odwiedziłam koleżankę w jej sklepie z ubraniami. Przyszłam na zakupy ze Stasiem, a jej towarzyszyła córeczka. Podczas kiedy ja mierzyłam sukienki nasze dzieci bawiły się razem. Lea po swojej mamie ma ciemniejszą skórę i jest śliczną mulatką. Gdy wyszliśmy ze sklepu zapytałam: jaka Lea jest? Staszek powiedział : super, śmialiśmy się i łobuzowaliśmy. A jak Lea wyglada ? Ma ładne włosy. I tyle. Bo kolor skóry naprawdę nie ma znaczenia, powinien być dla nas niewidoczny/ nieistotny jak dla takiego czterolatka jak Staś! 

Tak wychowujemy Stasia i na różnych przykładach pokazujemy, że inny nie znaczy gorszy. Po prostu nie jesteśmy wszyscy tacy sami, ale się różnimy. Wiadomo, że teraz jest to niemożliwe, ale przed pandemią dużo podróżowaliśmy. Nie były to może bardzo egzotyczne i odległe miejsca ale dla kilkulatka każda różnorodność kulturowa jest wartościowa. Ludzie mówią w innym języku, czasem inaczej się zachowują…  Z wykształcenia jestem kulturoznawcą i zdecydowanie uważam, że i w przypadku kultury i religii pozostańmy „znawcami” a nie obrońcami swoich racji i tradycji. 

Ostatnio Staś pierwszy raz zapytał nas czy chłopak z chłopakiem może wziąć ślub tak samo czy jest to możliwe w przypadku dwóch dziewczyn. Ponieważ w naszym domu po pierwsze nie ma tematów tabu, a po drugie tak jak napisałam we wstępie jest tolerancja, której wszystkim życzę, odpowiedzieliśmy synkowi, że oczywiście jest to możliwe. Dlatego nie wolno się śmiać kiedy dwóch chłopaków idzie za rękę i to nasze serduszko wybiera kogo pokochamy. Staś zapytał również czy nie wolałabym mieć żony zamiast Andrzeja ( oczywiście szybko rozważyłam taką opcję – myśląc, że żona jednak by czasem coś ugotowała i posprzątała;), ale Odpowiedziałam synkowi, że nie, bo moje serce wybrało Andrzeja. Pojawiła się też kwestia dzieci. No bo przecież „kobieta i mężczyzna muszą się przytulać na golasa i jak się przytulają to  z siusiaka chłopaka wędruje nasionko do cipki kobiety) – Tak na marginesie podarowaliśmy sobie opowieści o bocianie i kapuście, a narządy płciowe męskie i damskie  nazywamy „po imieniu” – Choć z tym damskim mieliśmy większy problem… bo jakoś nie ma ładnej nazwy. 

Wracając jednak do kwestii rozrodczych to Stanisław sam doszedł do tego że dwóch chłopaków lub dwie dziewczyny nie mogą biologicznie mieć razem dziecka. I powiedział, to trochę niesprawiedliwe… 

Życie jest niesprawiedliwe, to prawda. Chociaż staram się wychować syna na otwartego i tolerancyjnego człowieka, to boję się w jakim świecie przyjdzie mu żyć. Nie przed wszystkim jestem w stanie go ochronić i nie przed każdym. Wiem że nie zmienię całego świata, ale mogę kształtować świat Stasia, dlatego uczę, tłumaczę i otwieram na drugiego człowieka. 

Choć tak jak napisałam we wstępie to człowiek człowiekowi jest największym wrogiem. Ale może to się kiedyś zmieni…


Zdjęcia wykonał Łukasz z Cardigan Brothers

kapelusze Le Szapo

Sukienka TOVA

biżuteria Apart

1.8 5 votes
Article Rating

Patrycja Sołtysik9 czerwca, 2020share

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x