Blog Pati Sołtysik prosi o zaakceptowanie plików cookie związanych z działaniem strony internetowej. Więcej informacji o plikach cookie i przetwarzaniu danych osobowych można znaleźć w Polityce ochrony prywatności.późniejAKCEPTUJE

noworoczne stare sprawy

To mój pierwszy wpis w nowym 2020 roku. Pierwsze dni stycznia były na tle intensywne i bogate w różne wydarzenia, że tak naprawdę nie miałam wystarczająco czasu aby usiąść i zebrać myśli oraz podzielić się z Wami nowym tekstem. Ale jestem już i obiecuje wystartować ze zdwojoną siłą ! Otwórzmy zatem wspólnie nowy rok na moim blogu;-) 

Jeśli chodzi o noworoczne postanowienia to przyznaję szczerze- nie mam ich! Mam  jednak swoje cele, marzenia, ale jak mówi moja trenerka Ada Palka „ nic nie musisz, ale możesz”! I z takim nastawieniem będę realizować kolejne projekty zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Nadal będę się trzymać mojej życiowej dewizy „życie jest tylko jedno” , dlatego mam w planach kolejne podróże- wspaniały czas z moimi najbliższymi w wyjątkowych miejscach. Przed nami również intensywny czas na budowie naszego wymarzonego domu! To marzenie które spełnia się obecnie daje mi ogromne szczęście i  tak naprawdę motywację do dalszego działania. Jeszcze w styczniu zaczynam też dwa ważne projekty zawodowe, o których już niebawem Wam z radością więcej opowiem !  

Dzieje się i taki będzie ten rok- jeszcze bardziej intensywny od poprzedniego !

Są też pewne kwestie, które niestety nie zmieniają się z roku na rok… chociaż tak naprawdę przybierają na sile.

Niemal od początku mojej aktywności w mediach społecznościowych, a tak naprawdę już wcześniej za sprawą mimowolnej obecności na portalach plotkarskich w moim życiu niemal codziennie dotyka mnie hejt. 

Od ośmiu lat, odkąd związałam się z moim mężem Andrzejem jestem atakowana przez różne osoby mimo, że nikomu nie zrobiłam nic złego… 

Ktoś czasem powie „to cena bycia osobą publiczną” . Nieprawda ! Nie ma zgody na hejt – w żadnym wypadku i nie ma innej taryfy dla osób publicznych czy rozpoznawalnych.

U mnie hejt to „chleb powszedni” ale się na niego nie godzę! Czasem  to tylko „szpilki i złośliwości” a często „real na cyberprzemoc”. Staram się odcinać od wszelkich złych emocji, tego typu wiadomości i komentarzy nie znaczy to jednak, że całe zjawisko i jego siła mnie nie dotyka, nie boli.

Czuję niesprawiedliwość i przeraża mnie motywacja osób chcących sprawić innym ból. 

Razem z moim mężem ( tak, starszym ode mnie o 24 lata) życzymy Wam w nowym roku więcej życzliwości i tolerancji do innych ludzi. Od ciebie zależy czy na zdjęciu, na którym jestem z Andrzejem  zobaczysz dwójkę szczęśliwych ludzi czy też „dziada i młodą laskę, sponsora i utrzymankę, ojca z córką…” 

Cudze życie jest cudze i niech tak pozostanie! Nawet  jeśli fragmenty tego życia możemy podglądać. Nie rańmy się wzajemnie „swoimi opiniami” i zastanówmy się pięć razy zanim coś skrytykujemy, bo po pierwsze jedno zdjęcie na instagramie to często zbyt mała i płytka podstawa do oceny, a po drugie czy nasza „krytyka” wniesie coś i zmieni … czy tylko sprawi przykrość ? Bądźmy dla siebie dobrzy, a dobro powraca ! 

Mam też jeden noworoczny apel i prośbę. Często mówi się że hejterzy to osoby zakompleksione, ludzie o niskim poczuciu własnej wartości. Myślę że to prawda,choć oczywiście nie usprawiedliwia to ich działania. Mam więc prośbę do rodziców , abyście wychowywali swoje dzieci na pewnych siebie i znających swoją wartość ludzi. Może wtedy nie będzie kolejnego pokolenia hejterów… 

Mnie przerażają te wszystkie mechanizmy nienawiści, złości i zazdrości często tej „negatywnej polskości”… Martwię się w jakim świecie dorasta i będzie funkcjonował mój syn… 

Dlatego Kochani na ten nowy rok bądźmy dla siebie życzliwi i dobrzy … i uczmy tego nasze pociechy !


zdjęcia wykonała Kasia Bonczek Happy Factory

mój komplet to Just Paul

biżuteria Apart

strój Stasia link

Złote dekoracje Meri Meri link do sklepu

Patrycja SołtysikStyczeń 7, 2020share

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o